KOLĘDY I PASTORAŁKI
Betlejem przy drodze!
W Betlejem przy drodze jest szopka w ostrodze.
A tam się rozgościła, Matka Jezusa miła.
Sam anioł to sprawił, pasterzom objawił .
Pasterze co się stało, Bóg przyjął ludzkie ciało.
Z boskiego zrządzenia, przyszedł czas rodzenia .
Syneczka przedwiecznego, światu porządanego.

Jakaś światłość nad Betlejem

Jakaś światłość nad Betlejem się rozchodzi,
W środku nocy przerażony świat się budzi.
Dzisiaj Chrystus tutaj właśnie się narodził,
Do nas przyszedł bo umacniał wszystkich ludzi.

Teraz śpij dziecino mała, teraz śpij dziecino miła
Ziemia bogactw Ci nie dała, bo bez ciebie biedną była.


Już pasterze prości ludzie biegną z dala,
Zdać pokłon tobie panu nad panami.
Myślą sobie jakaś łaska na spotkała,
Że Bóg przyszedł, że chce zostać razem z nami.

Teraz śpij dziecino mała, teraz śpij dziecino miła
Ziemia bogactw Ci nie dała, bo bez Ciebie biedną była.


Z wschodnich krain przyszli jeszcze trzej królowie,
Każdy myślał coś wielkiego dziś zobaczy.
Lecz zdziwili się Ci wielcy monarchowie,
Że ich Bóg jest malusieńki i że płacze.

Nie płacz już dziecino mała, nie płacz już dziecino miła Ziemia
Tym cię zaśmieciło, że tak mocno w grzechu tkwiła.
Teraz śpij dziecino mała, teraz śpij dziecina miła
Ziemia bogactw ci nie dała, bo tez Ciebie, biedną była


Znów Cię Spotkam na Pasterce

Znów Cię spotkam na pasterce w środku nocy
Znów tak będzie jak mówili nam prorocy
Pośród mędrców i aniołów, wśród pasterzy, owiec, wołów
W żłobie zrodził się pan świata i wszechmocy.

Znów Cię spotkam na pasterce w tę noc cichą
Znów zobaczę tę stajenkę Twoją lichą
Skromne Twoje pochodzenie, biedne Twoje boskie mienie
Lecz wystarczy by Cię okryć wieczną chwałą.

Znów Cię spotkam na pasterce w tę noc jedną
Noc przy której wszystkie inne noce bledną
Dziś kto żyw do Ciebie śpieszy, by Twym przyjściem się nacieszyć
Przyjściem króla co stajenkę ma tak biedną.

Znów Cię spotkam na pasterce w tę noc białą
Przy tym sianku co okrywa Twoje ciało
Klęknę gdzieś z boku ołtarza u stup króla i nędzarza
I zaśpiewam Ci kolędę jedną cichą.

Ach, ubogi w żłobie

Ach, ubogi żłobie
Cóż ja widzę w tobie?
Droższy widok niż na niebo,
W maleńkiej osobie,
Droższy widok niż na niebo,
W maleńkiej osobie.

Zbawicielu drogi,
Jakżeś to ubogi,
Opuściłeś śliczne niebo,
Obrałeś barłogi.

Czyżeś nie mógł Sobie ,
W największej ozdobie,
Obrać pałacu drogiego,
Nie w tym leżeć żałobie?

Gdy na świat przybywasz,
Grzechy z niego zmywasz,
A na zmycie tej sprośności,
Gorzkie łzy wylewasz.

Nie bylo miejsca dla Ciebie

Nie było miejsca dla Ciebie
w Betlejem w żadnej gospodzie,
i narodziłeś się, Jezu,
w stajni, ubóstwie i chłodzie.
Nie było miejsca, choć zszedłeś
jako Zbawiciel na Ziemię,
by wyrwać z czarta niewoli
nieszczęsne Adama plemię.

Nie było miejsca, choć szedłeś
ludzkość przytulić do łona,
i podać z krzyża grzesznikom
zbawcze, skrwawione ramiona.
Nie było miejsca, choć zszedłeś
ogień miłości i rozpalić,
i przez swą mękę najdroższą
świat od zagłady ocalić.

Gdy liski mają swe jamy
I ptaki swoje gniazdeczka,
dla Ciebie brakło gospody,
Tyś musiał szukać żłóbeczka.
A dzisiaj czemu wśród ludzi
Tyle łez, jęków katuszy ?
Bo nie ma miejsca dla Ciebie
w niejednej człowieczej duszy.

Gdy śliczna Panna

Gdy śliczna panna syna kołysała
Z wielkim weselem tak jemu śpiewała
Lili, lili , laj moje dzieciąteczko
Lili, lili, laj śliczne paniąteczko

Wszystko stworzenie śpiewaj panu swemu
Pomóż radości wielkiej sercu memu

Lili ,lili laj wielki królewiczu
Lili, lili laj niebieski dziedzicu

Sypcie się z nieba, śliczni aniołowie
Śpiewajcie Panu niebiescy duchowie

Lili, lili, laj mój wonny kwiateczku
Lili, lili, laj w ubogim żłobeczku.

Jezus Malusieńki
Jezus malusieńki leży wśród stajenki
Płacze z zimna nie dała mu matula sukienki.
Bo uboga była, rąbek z głowy zdjęła,
W którym Dziecię owinąwszy, siankiem Je okryła
Nie ma kolebeczki, ani poduszeczki,
We żłobie Mu położyła sianka pod główeczki
Matusia truchleje, serdeczne łzy leje.
O mój Synu ! Wola Twoja ,nie moja się dzieje.

Mizerna, cicha??
Mizerna, cicha, stajenka licha,
Pełna niebieskiej chwały.
Oto leżący, na sianku śpiący
W promieniach Jezus mały.
Nad nim anieli w locie stanęli
I pochyleni klęczą
Z włosy złotymi, z skrzydłami białymi,
Pod malowaną tęczą.
I oto mnodzy, ludzie ubodzy
Radzi oglądać Pana,
Pełni natchnienia, pełni zdziwienia
Upadli na kolana.
Oto Maryja, czysta lilija,
Przy niej staruszek drżący
Stoją przed nami, przed pastuszkami
Tacy uśmiechający.

Wyszukiwarka

Rodziny szkół Jana Pawła II
icim

Certyfikat:

gimnazjum Szczyrzyc

Polecamy:

projektowanie stron internetowych Intellect
copyright © Gimnazjum Szczyrzyc - administracja serwisu B. Macko projektowanie stron www intellect.pl